|
krótka historia mojego filmowania
Filmowaniem zaraził mnie tata i to nieświadomie. Kiedyś u niego w pracy jako że był to zakład państwowy i miał sale kinową, zorganizowano seans dla dzieci. Były to Gwiezdne Wojny epizod IV. Pamiętam, że wbiło mnie w fotel i tak jak byłem pod wrażeniem filmu ze statkami kosmicznymi, tak poszedłem do domu i nastepne dni miałem go przed oczami.
Jakis czas później, może rok, nie pamiętam, byłem z tatą na mieście. Wpadłem na pomysl abysmy zamiast do domu, poszli do kina. No to poszliśmy.... na Obcy - ósmy pasażer nostromo. mialem pewnie z 7 lat. Do dzisiaj to jeden z moich ulubionyvh filmów, ale mojemu synowi bym go nie pokazał w wieku 7 lat. Ot wypadek przy wychowywaniu dzieci mojemu tatusiowi sie zdarzył.
Kolejne lata, to próbowałem cos kręcić kamerą, która tato pożyczał z pracy. Była to nieporęczna kobyła VHS na duże kasety. Próbowaliśmy z Marcinem, Kaczorem i Szymonem nakręcić film... s-f oczywiście. Nakręciliśmy ileś tam scen, ale utknęliśmy na efektach, które mi się niepodobały, bo były fatalne. No i jakość VHS pozostawiała duzo do życzenia.
Epizodycznie trafiała mi się okazja filmowac coś czyims sprzetem. Zazwyczaj były to ujęcia na ślubach rodzinnych. Słowem, troche warsztatu.
Rozwinąłem swoje zainteresowanie dopiero gdy trafiłem w poporzedniej pracy na własciwy grunt. Była kamera miniDV, mieliśmy soft do montażu i chęci. No i oczywiście trafiłem na Marcinusa, który był aranżatorem i komponował swoje utwory w klimatach rockowo-popowych. Tak więc zaczęlismy testy i organizowanie planu. Tak doszło do pomysłu nakręcenia teledysku.
Trains powstawał trochę niezdarnie. Znaleźliśmy odpowiedni plener - fabryka w trakcie wyburzania, ale okaząło się że potrzeba tam jakichś zezwoleń itp. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z kręcenia tam nielegalnie i po całodziennym poszukiwaniu fajnego miejsca, kręciliśmy na torowisku. Dało nam to sporo doświadczenia co i jak trzeba organizować.
Później były inne teledyski. Moim zdaniem bardzo dobry jest Tuning a najlepszy Pamiętasz o mnie.
Aktualnie filmuje moja kochaną rodzinkę i możecie zobaczyć efekty moich działań powyżej, ale nie zarzuciłem mysli o nakręceniu filmu. Pracuję bardzo powoli nad scenariuszem, ale pracuję. mam pomysł nawiązania kontaktu z kołem aktorskim, lub szkołą aktorską, aby znaleść tam bohaterów mojego filmu. Ale to pieśń przysżłości, aczkolwiek ciągnie mnie do tego.
UWAGA!
Proszę się nie gniewać, ale filmy z opisem lowres zamieszczam specjalnie dla mało cierpliwych, gdyż mają tylko około 5-8MB w odróżnieniu od pozostałych mających po 20-50MB, tak więc troche sie ładują.....
|